Moc i siła vol.19

To nie jest luźny klocek!

Głową w głaz – czyli bulder

 

Na ulicy św. Michała pod numerem 100 znajduje się miejsce, w którym liczy się moc i siła, rozwiązywanie problemów i pokonywanie siebie w drodze na szczyt, a wszystko w oparach… fantastycznej zabawy oczywiście!

Co to za miejsce? Największa boulderownia (lub też bulderowania) w Poznaniu, ale i w Polsce – Blok Haus – która w lipcu 2018 roku obchodziła swoje czwarte urodziny – był tort i grill, ale była też dziewiętnasta edycja zawodów wspinaczkowych „Moc i Siła”.

Każdy (każdy!) mógł wpaść i za opłatą 30zł zmierzyć się z mniej lub bardziej trudnymi drogami bulderowymi (ekhm, nie klockami, trzymajmy się terminologii). Nie dla nagród, bo te i tak rozlosowane były wśród wszystkich uczestników, a nie tylko zwycięzców, ale dla frajdy i dla przyjrzenia się z bliska swoim umiejętnościom wspinaczkowym (a jeśli tych nie ma, to po prostu dla frajdy).

 

Jeśli kiedykolwiek przyjdzie ci do głowy myśl: „ach spróbowałabym/spróbowałbym, ale…” – zatrzymaj się w tym miejscu i spróbuj.

 

Wspinaczka, także ta halowa, to sport, z którym już przy pierwszym zetknięciu łatwo połknąć bakcyla. Ja to zrobiłam, i choć kilkakrotnie się nim zakrztusiłam, napotykając trudne do pokonania przeszkody, cieszę się, że wytrwałam, bo we wspinaczce i wspinaczach moc i siła, a wspinaczkowej przygodzie towarzyszy też niesamowita satysfakcja, którą przynosi rozwiązywanie boulderowych problemów. Daje to niezłego kopa do rozwiązywania także tych znajdujących się poza halą 🙂

Poniżej fotorelacja z sympatycznego konkursu okraszonego jak zawsze najlepszą atmosferą w Poznaniu – bulderową.

Dodaj komentarz